Uczniowie z klas 4 i 5 oraz kolega z 6 brali udział w wyjeździe na „wycieczkę – wycieczek” czyli 5 dniowy wyjazd nad morze. Jechało się długo, ale było warto! Polskie morze jest cudowne, szum fal wyzwalał niepohamowaną potrzebę wyskoczenia z butów i moczenia stóp. Niestety temperatura wody mogła spowodować zbiorową chorobę reumatoidalną. Argumenty za zdjęciem butów były naprawdę solidne co nauczyciele doceniali, ale bezwzględnie utrzymywali zakaz moczenia czegokolwiek. Zgodnie z bogatym planem zwiedziliśmy gdyńskie Oceanarium i Centrum Nauki „Experyment”, wydaliśmy pieniądze w porcie. Zrobiliśmy sobie zdjęcia na helskim cyplu, tam gdzie dla jednych zaczyna, a dla innych kończy Polska. Sprawdziliśmy czy foki są właściwie karmione, i czy strusie nadal dziwią się na nasz widok. Niesamowite emocje, u niektórych wzbudził osiołek Czaruś ;-). Koniecznie trzeba wspomnieć o wieczorach, podczas których śpiewaliśmy szanty, tańczyliśmy na dyskotece, oglądaliśmy film w „kino-bambino”, i rozwijaliśmy nasze kontakty towarzyskie odwiedzając się w pokojach. Był grill i spacerki przez las do centrum wszechświata czyli do sklepu! Podsumowując, z wycieczki wróciliśmy bez pieniędzy i baaardzo zmęczeni. Ale warto było!

